Strona internetowa powstała w ramach projektu "Mecenat Małopolski", który jest realizowany przy wsparciu finansowym Województwa Małopolskiego.

Wspomnienia Anny Brusik absolwentki 2017r.


„O działaniu ducha Św.” - czyli krótka historia o tym, jak św. Jan Paweł II pomógł mi podjąć decyzję.

Moja przygoda z I LO w Wadowicach rozpoczęła się na dniu otwartym w kwietniu 2014. Pamiętam jak wszyscy nauczyciele zachęcali nas do wybrania liceum, rozmawialiśmy z jego uczniami, oglądaliśmy klasy...W zasadzie wszystko było takie samo jak w innych szkołach: sale, korytarze, bufet, szatnia – jednym słowem nic wyjątkowego. Zastanawiałam się, dlaczego akurat miałabym wybrać to liceum? Przecież w zasadzie wszystkie są takie same, wszędzie trzeba się uczyć, wszędzie można spotkać fajnych ludzi. Jak wychodziłam z liceum spojrzałam na tablicę ze zdjęciami wybitnych absolwentów. Przypomniałam sobie to zdjęcie wieczorem i już wiedziałam, gdzie chcę przez najbliższe trzy lata przygotowywać się do matury. Stwierdziłam, że to będzie zaszczyt uczyć się w liceum, w którym uczył się Jan Paweł II. Myślę, że to on mnie natchnął i dzięki niemu podjęłam właściwą decyzję. Przez trzy lata, kiedy wchodziłam do szkoły patrzyłam na jego portret, byłam dumna, że chodzę do tej samej szkoły co on. Wyjeżdżając na wakacje zawsze dumnie mówiła, że chodzę do papieskiego liceum, reakcje ludzi były nieprawdopodobne! Wszyscy twierdzili, że to ogromne szczęście uczyć się w tej samej szkole co papież. Trzy lata w liceum minęły bardzo szybko, do tej pory pamiętam koło wolontariatu prowadzone przez panią profesor Barbarę Boguń. Szczególnie zapadły mi w pamięci akcje Szlachetnej Paczki. W sumie nie wiem czemu? Pamiętam, że co roku czekałam na ten jeden dzień, w którym pakowaliśmy paczki (piątek) a później na sobotę i wizytę w sztabie Szlachetnej Paczki w Wadowicach. To były niezapomniane chwile, do tego stopnia, że w kolejnym roku, będąc już na studiach postanowiłam zorganizować Szlachetną Paczkę sama w swojej miejscowości. Szlachetna Paczka w liceum, to wspomnienie, które na zawsze zostanie w mojej pamięci. Teraz, będąc już na studiach i pracując również bardzo chętnie wracam do liceum. Czasem wiąże się to z pracą, robię relacje z różnych wydarzeń odbywających się tam. Nie wyobrażam sobie roku bez kolędowania z SALO, to też już tradycja świąteczna. Podczas tych kilkudziesięciu minut, wszyscy absolwenci czują się jak jedna rodzina, bez względu na wiek. Trzy lata w wadowickim liceum to z pewnością najlepiej spędzony czas w moim życiu, w żadnym innym miejscu nie czuć tak atmosfery Jana Pawła II jak tam.


Strona internetowa powstała w ramach projektu "Mecenat Małopolski", który jest realizowany przy wsparciu finansowym Województwa Małopolskiego. Wszystkie prawa zastrzeżone.