Strona internetowa powstała w ramach projektu "Mecenat Małopolski", który jest realizowany przy wsparciu finansowym Województwa Małopolskiego.

Cenne drzewo w Wadowicach


Dla nas zgromadzonych w świątyni i przy ołtarzu jest to uroczysta godzina dziękczynienia Bogu za 150 lat pracy Gimnazjum i Liceum w Wadowicach. Wielu wierzących jej absolwentów jest z nami. Żyjącym już w wieczności przewodniczy św. Jan Paweł II, św. Józef Bilczewski oraz błogosławiony męczennik o. Józef Mazurek. Jest też z nami św. Rafał Kalinowski, który wybrał Wadowice ze względu na obecne w tym mieście grono profesorów i wychowawców naszego Gimnazjum.

Św. Paweł słowami Drugiego Listu do Tymoteusza, wzywa nas do dziękczynienia za wiarę i do traktowania życia jako szkoły, w której jesteśmy nieustannie nauczycielami i uczniami. Tak on traktował spotkanie z Jezusem, który był dla niego Nauczycielem, Wychowawcą i Mistrzem. Spotkał bowiem Jezusa zmartwychwstałego ukazującego cel życia na ziemi.

W Ewangelii Jezus w obrazie drzewa (por. Łk 6,43-45) odsłania życie każdego człowieka nastawione początkowo na wzrost, a stopniowo na wydawanie coraz więcej owoców. Gimnazjum dla ucznia to czas wzrostu i doskonalenia trzech umiejętności.

Pierwszą jest sztuka wykorzystania czasu. To materiał najbardziej ulotny, bo stracona minuta jest nie do odzyskania. Dobrze wykorzystana zamienia się w klejnot trwający wiecznie. Ten czas w szkole był mierzony głosem dzwonka. Jako absolwenci dziękujemy naszym profesorom za to, że uczyli nas doskonalenia tej umiejętności. Geniuszem wykorzystania czasu był Karol Wojtyła, nasz absolwent, który jako biskup był podziwiany za punktualność wszędzie, gdzie się zjawił.

Drugą umiejętnością była sztuka posługiwania się słowem, doskonalona przez wtajemniczenie w gramatykę, styl, kontakt z literaturą klasyczną; Sztuka pisania, czytania, mówienia, tworzenia. Gimnazjum miało na uwadze żywe słowo, które wielu absolwentów opanowało w sposób wyjątkowy. Słowo rzeźbione i szlifowane w sercu tak, aby było słowem odpowiedzialnej miłości. Troska o kulturę słowa była ważną zasadą życia w murach naszego Gimnazjum.

Trzecią umiejętnością była i jest matematyka. Obecnie jeszcze bardziej doceniana niż dawniej. Jest ona sztuką posługiwania się cyframi. Cała bowiem współczesna nauka, a nawet komunikacja jest prowadzona językiem cyfrowym. On ma zastąpić wszystkie inne języki. Dwadzieścia sześć wieków temu mówił o tym Pitagoras. Dla niego nawet Bóg był cyfrą i to Jedynką, a na drugim jej biegunie ustawił zero. Pamiętam, jak w formie dygresji, mówił o tym prof. Z. Putyra. Dla mnie było to uchylenie drzwi o pilnej potrzebie doskonalenia mentalności matematycznej, za co jestem mu bardzo wdzięczny.

Opanowanie umiejętności: wykorzystania czasu, ważenia słowa na aptekarskiej wadze, oraz precyzowania matematycznej logiki, to wprowadzenie na drogę samowychowania. W Gimnazjum mówiono o wychowaniu, ale jego tajemnicą jest zachwycenie ucznia samowychowaniem, bo to droga doskonalenia odpowiedzialności. Idealnie ujął to Karol Wojtyła pisząc książkę „Miłość i odpowiedzialność”. Książka ta stanowi klucz do wszystkich pozycji, jakie napisał i tysięcy przemówień, jakie wygłosił do milionów ludzi. Zawsze chodziło mu o odpowiedzialność i miłość, czyli o doskonalenie sztuki samowychowania.

Drzewo z przypowieści Chrystusa można odczytać w odniesieniu do każdego człowieka śledząc jego dzieje od nasienia i zarodka, do złożenia ciała w ziemi. Przypowieść można też odczytać w odniesieniu do rodziny, która mając dzieci jest drzewem, które wypuszcza konary. Można ją odczytać w odniesieniu do narodu i do Kościoła: nasienie, korzenie, gleba, konary, gałęzie i owoce.

Pragnę spojrzeć na nasze Gimnazjum, jako na piękne drzewo w Wadowicach, które ma kilka konarów, uginających się pod ciężarem pięknych owoców. Pierwszy konar to absolwenci, którzy już nie podejmowali dalszych studiów, ale pracę. Wielu założyło rodziny i wydało owoce. Pracowali i pracują dla domu, czyli dla dzieci i wnuków. To największy konar naszego Gimnazjum i dlatego wymieniam go na pierwszym miejscu. Do niego należą również absolwenci samotni, którzy poświęcili swe życie służąc innym. Omówienie tego konaru nie jest łatwe, bo jego dzieje i owoce nie są zapisane w oficjalnych dokumentach.

W oparciu o dokumenty można wymienić kilka konarów. Są nim pracownicy nauki i profesorowie różnych uczelni. Dużo można powiedzieć o tych, którzy byli i są związani z Uniwersytetem Jagiellońskim, ale naszych absolwentów można też spotykać na innych uczelniach świata.

Mundurowym konarem naszego drzewa są oficerowie wojskowi, którzy na różnych frontach, walczyli o wolność, a wielu z nich zapłaciło za to nawet życiem. Dziś przy naszym ołtarzu stoi absolwent – generał Wojska Polskiego i Biskup Polowy.

Bogatym konarem są urzędy, od tych niewielkiego stopnia aż do najwyższych. Nasi absolwenci byli i są posłami, senatorami, można ich spotkać także wśród ministrów. Mówiąc te słowa mam na uwadze 150 lat dziejów nie tylko Gimnazjum, ale i Polski.

Pięknym konarem Gimnazjum są autorzy, aktorzy, malarze i inni artyści. Wystarczy wspomnieć „Czartak”, który gromadził ludzi ceniących kulturę jako warunek życia naszej Ojczyzny.

Kolejne dwa konary naszego Gimnazjum uginające się pod ciężarem owoców to lekarze i pracownicy służby zdrowia, oraz nauczyciele i wychowawcy. Ich słownikowy wykaz zająłby dwa grube tomy.

Ostatnim konarem, jaki wspomnę to absolwenci wezwani przez Boga do głoszenia Dobrej Nowiny. Jest ich ponad 270, a dzieła niektórych z nich ubogaciły nie tylko kościół krakowski, ale Ojczyznę, Kościół powszechny, a nawet świat.

Gimnazjum to drzewo, o którym mówi Jezus, w przeczytanej przed chwilą Ewangelii. Drzewo dobre wydające dobre owoce. Serca wszystkich absolwentów są dobre. Trzeba jednak dodać że w historii każdego drzewa są wpisane chwile obumierania lub odłamywania gałązek, są też dzieje owoców niedojrzałych, czasem nawet zepsutych. Bywa też, że dobre owoce są wykorzystywane przez innych nie zawsze da dobrych celów. Podobnie jest w historii drzewa naszego Gimnazjum, i w nim były chwile smutne tak dla całego drzewa, takimi były wojny, jak i dla owoców, czyli absolwentów. Takie jest życie. Dziś my nikogo nie potępiamy, lecz za każdego profesora i absolwenta dziękujemy.

Spoglądam w oczy największego z absolwentów, Karola Wojtyły, a on dziś mówi: Miłosierdzie Boga jest wielkie i dlatego ufamy, że każdego absolwenta, profesora i pracownika naszego Gimnazjum, tak zmarłego jak żyjącego, Bóg nagrodzi pełnią szczęścia.

Za ogrom dobra dziękujemy Bogu, a księdzu Kardynałowi Stanisławowi dziękujemy za udział i przewodniczenie w naszym Dziękczynieniu. Amen

Homilię wygłosił ks. prof. Edward Staniek

Wadowice, 15 października 2016 roku


Strona internetowa powstała w ramach projektu "Mecenat Małopolski", który jest realizowany przy wsparciu finansowym Województwa Małopolskiego. Wszystkie prawa zastrzeżone.